WRÓĆ DO LISTY BLOGA

Budujemy relacje – Nastolatek.

Często w moim gabinecie spotykam nastolatków – czasami to oni proszą swoich rodziców aby zabrali ich do psychologa/psychoterapeuty.

Czasami to rodzice przychodzą ze swoimi nastoletnimi dziećmi, które wcale nie mają na to ochoty.

Najważniejsze jest jednak to, że działają – przychodzą, mówią, płaczą, mobilizują się wzajemnie, po prostu są razem. To często jest ogromnie trudne, ale konieczne.

Konieczna jest rozmowa, bez niej nic nie uda się zrozumieć czy zmienić.

Dlatego drodzy rodzice nie uciekajcie przed rozmową ze swoimi dziećmi, musicie być uważni, czujni i pełni cierpliwości. Ten buntujący się nastolatek, często agresywny i zły, może być bardzo pogubiony, samotny i przerażony.

We wczorajszych wiadomościach usłyszałam o pijanych dzieciach – 10-12 letnich, policja i lekarze nie są zdziwieni, „bo to nie są pierwsze takie przypadki”.

Ja również nie powinnam być zdziwiona – po kilku latach pracy w ośrodku uzależnień dla młodzieży, do którego również trafiała młodzież w podobnym wieku.

Mimo to, jestem nie tylko zdziwiona ale i wstrząśnięta. I nigdy nie przestanę być.

Ponieważ to na nas – dorosłych : rodzicach, nauczycielach, pedagogach, psychologach spoczywa odpowiedzialność za te dzieci, za tą młodzież. Kiedy słyszę takie historie jak ta wczorajsza bardzo boję się o ich przyszłość, o świat w którym przyszło im dorastać.

Ale wtedy uświadamiam sobie, że to my budujemy ten świat, więc tylko my jesteśmy w stanie go zmienić.

Bądźmy uważni, cierpliwi, gotowi do rozmowy – a kiedy ciężko nam zrozumieć, postarajmy się wysłuchać, wesprzeć. Nie oceniać, nie budować muru. Bardzo trudno jest go później zburzyć.

Nie dajemy rady, jesteśmy źli, zmęczeni, brak nam pomysłów? Nic w tym dziwnego.

Dajmy sobie pomóc. Wizyta u psychologa, warsztaty dla rodziców – korzystajcie! Przecież nic nie jest w życiu tak ważne jak relację. A już zwłaszcza relacje z dziećmi.